niedziela, 12 lipca 2015

Inność

Inność jest dość specyficzna. Czasami łączy czasami dzieli. To jest coś co nas wyróżnia spośród innych, przez nią jesteśmy lubiani albo odpychani. Większość z nas dąży, aby dopasować się do grupy. Po co to komu? Gdy jesteśmy tacy sami, posiadamy modne rzeczy, ubrania, telefony jesteśmy akceptowani. Wyróżniając się z tłumu np. kolorem włosów niektórzy patrzą na nas z podziwem inni natomiast mają nas za dziwolągi. Jeżeli jesteś ,,inny'' w różny sposób lubisz się uczyć, sprzątać, być samotnym  coś w podobie jesteś według innych osobą niewartą uwagi. Jeśli już poświęcą Ci tą uwagę to tylko dlatego, aby Cię wyśmiać. Nie rozumiem osób, które tak bardzo się chcą do siebie upodobnić. Wątpię czy to byłoby coś ciekawego jeżeli ludzie nosili to samo, mówili to samo, interesowało ich to samo itd. Świat byłby po prostu nudny, naprawdę nudny. Nie miałabyś po co poznawać drugiej osoby bo przecież powie Ci to co inni. Nie będzie w żaden sposób wyjątkowa, interesująca. Oczywiście możecie mieć np. takie same buty jeśli wam się podobają bo to nie jest nic złego, lecz gdy wszystkim ,,spodoba się'' ta sama rzecz, to naprawdę jak już mówiłam to będzie nudne. Moim zdaniem powodem upodobniania się do innych jest moda. Jeżeli jakaś popularna osoba, albo przyjaciel to ma to ja też muszę to mieć. Takie myślenie często nas gubi. Tracimy naszą tożsamość, dzięki niej jesteśmy wyjątkowi, jedyni w swoim rodzaju. Nie wiem dlaczego ludzie nie chcą być jak najbardziej wyróżniający się. To jest coś wspaniałego, jeżeli jesteś wyjątkowy. Czujesz się wtedy taki wspaniały, jeden na milion. Są takie osoby, które drastycznie wyróżniają się z tłumu mają mnóstwo tatuaży, inny kolor włosów oraz specyficznie się ubierają. Czasami ktoś spojrzy na takiego człowieka i stwierdzi, że po prostu jest dziwny. Dlaczego ma niby być dziwny? Dlatego, ponieważ ma swój oryginalny styl, wygląd i zachowanie? Zdarzyła mi się kiedyś taka sytuacja (właściwie w lutym tego roku). Młoda dziewczyna miała bardzo zwariowaną fryzurę, kapelusz a'la zająca z ,,Alicji w Krainie Czarów'' , podarte rajstopy, długi frak, glany, taką starodawną bluzkę i spódnicę z żabotami. Taką w stylu starodawnej arystokracji. Ludzie po prostu wytykali ją palcami, inni się podśmiechiwali pod nosem, czasami zdarzyła się wielkoduszna osoba, która rzuciła miły oraz szczery uśmiech. Zdarzali się i tacy, którzy w ogóle nie reagowali oraz Ci patrzący z podziwem. Szczerze się uśmiechałam i patrzyłam kątem oka z zapartym tchem. Trzeba mieć wiele odwagi, aby stawić się innym. Nikt jej nie obchodził. Wydawało mi się, że jest z siebie dumna. To jest postawa godna człowieka. Pokazuje siebie. Nie sztuczną osobę wykreowaną przez modę, ,,przyjaciół'' pisma czy też internet. Naprawdę podziwiam ją. Może niektórzy pomyślą że ona i ja dostałyśmy na głowę. To jest właśnie ta inność. Całkiem odrębne upodobania. Życzę wam wytrwałości i odwagi.


                                                                                                                   Pozdrawiam Inglorious


2 komentarze:

  1. Dokładnie.. Żeby być innym i oryginalnym, baardzo potrzebna jest odwaga... Bez niej ani rusz. Ja np jestem odwazna i jestem introwertyczką, także dla mnie pojęcie inności nie jest obce. :D

    OdpowiedzUsuń